Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 487 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
— Wyhodowałem węża na łonie.
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis
Wrócił pieszo przez bulwary, usiłując rozpatrzyć się w samym sobie. Ujrzał się igraszką ludzi zawistnych...
Honoré de Balzac, Stracone złudzenia, Wielki człowiek z prowincji w Paryżu
Obudziło go rzyganie kota. Biedny Myrmidon zwijał się na kontuarze w kłębek, rozwijał się jak...
Konstanty Ildefons Gałczyński, Porfirion Osiełek czyli Klub Świętokradców