Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 485 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Zapach świeżego pieczywa roznosi się po powietrzu.
I znów bierze górę gryzący głód.
Nieprzytomny od...
Eleonora Kalkowska, Głód życia
— Znałem takiego chłopca…
— Buma?
— Boli.
— Mówił ten Bum, że mu czyste uszy wcale do szczęścia...
Janusz Korczak, Senat szaleńców; Proza poetycka; Utwory radiowe
A miasto płonęło ciągle. Szóstego dopiero dnia pożar trafiwszy na puste przestrzenie Eskwilinu, na których...
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis