Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 487 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Rozgruchotały się „gołąbki”, rozchichotały, aż wstążki fruwały naokoło ramion i szyi, jak prawdziwe skrzydła gołębie...
Gabriela Zapolska, Menażeria ludzka, Gołąbki
Jasny, ogromny księżyc płynął w przestrzeniach ciemnych, a gdzieniegdzie, z rzadka kieby srebrne gwoździe, gwiazdy...
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Chłopi, Część pierwsza - Jesień
Else poszła do atelier i popatrzyła na swój wielki obraz. Wszystko było i pozostawało złe...
Amalie Skram, Profesor Hieronimus