Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 470 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Szukałem ustroni tak pustej, gdzie bym mógł upaść na ziemię i nie podsłuchany przez nikogo...
Bolesław Prus, Lalka, Lalka, tom pierwszy
Nad wieczorem Gosławski, którego nie odstępował doktor, wezwał żonę; weszła na palcach, chwiejąc się i...
Bolesław Prus, Powracająca fala
Ojciec odwraca się:
— Ryby i dzieci głosu nie mają. Cicho.
Bogdan Wojdowski, Chleb rzucony umarłym