Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 472 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Wszystkie lampy zapłonęły nagle światłem złocisto-zielonym. W tym złocisto-zielonym świetle ujrzałem Chryzeidę uśmiechniętą i straszną...
Bolesław Leśmian, Klechdy sezamowe, Opowiadanie Króla Wysp Hebanowych
Gdy przeszli, wiedziono pociągowe tygrysy i lwy Nerona, aby jeśli mu przyjdzie chęć naśladować Dionizosa...
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis
Co kogo to obchodzi, choćbym nawet kark skręcił. Jestem sam. Tak, ma pani rację, jestem...
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Pożegnanie jesieni