Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 470 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Nagle z przesyconego zawiłą kombinacją zapachów mroku, przebiwszy kłąb rodzących się nieprzyjemnych uczuć i żalu...
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Pożegnanie jesieni
Nie zrobił tego jednak, wiedział, że to na nic. Czy będzie dalej pisał: „PRECZ Z...
George Orwell, Rok 1984
Pani obróciła się do swych dworzan i rzekła:
— Podwoje żołądka, wspólnego ambasadora dla zaprowiantowania wszystkich...
François Rabelais, Gargantua i Pantagruel