Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 470 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Psy pobiegły do miejsca, gdzie Lord kopał. Puc natychmiast odkopał skarb.
— Wątroba! Cała wątroba! — zachłysnął...
Jan Grabowski, Puc, Bursztyn i goście
Wąskie podwórko, bruk z potwornych głazów, chodniczek z ułamków marmuru. Znały już oczy to dziwaczne...
Stefan Żeromski, Dzieje grzechu
I tak mu było cicho i smutno, i przyjemnie, że już wie wszystko na świecie...
Janusz Korczak, Król Maciuś na wyspie bezludnej