Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 485 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Wyniosłe i oziębłe tafle luster, przyjmujące z lokajską pokorą każdy rzucony im, jak policzek, gest...
Bruno Jasieński, Palę Paryż
Że mój piec znowu dymił i że musiałem wyjść z domu, to naprawdę nie jest...
Rainer Maria Rilke, Malte
Mój wierzchowiec (siwa szkapa folwarczna, jasnokoścista półemerytka, której po przyjeździe na wakacje obciąłem był ogon...
Stefan Żeromski, Echa leśne