Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 471 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Sam tu jakoś zmalał, sprościał, stał się niemal dzieckiem… Wszystko na nowo, jak za dni...
Stefan Żeromski, Przedwiośnie
W końcu wracał zawsze, kiwając wyraziście głową, do tego okropnego uczucia, kiedy serce w nim...
Joseph Conrad, Amy Foster
A i matka jakoś nie miała wskórania.
— Już ja będę umierać, Filipie… — mówiła takim cichuchnym...
Maria Konopnicka, Nasza szkapa