Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 484 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Śpią i żebrzą.
Ręce błądzące, szukające na oślep blaszanej puszki, suche kikuty daremnie prężące się...
Bogdan Wojdowski, Chleb rzucony umarłym
— I czemuż nie aresztujemy go zaraz?
— Drogi Watsonie, ty jesteś stworzony na człowieka czynu. Pierwszym...
Arthur Conan Doyle, Pies Baskerville'ów
W zamroczonym umyśle Prepudrecha przyszłość skłębiała się w mroczną piramidę niesłychanych bogactw, których nigdy już...
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Pożegnanie jesieni