Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 474 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Wszędzie lubiana, ale i tak odprawiano ją z jednego miejsca po drugim, gdy wychodziło na...
Karin Boye, Astarte
Palce jej zesunęły się po kamieniu i byłaby straciła przytomność, gdyby nie okropny obraz, który...
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis
— Żonatyś?
Ketling westchnął.
— Nie!
— Tego ci tylko brakuje. A wierę! Czekaj jeno! Zaliby ci dotąd...
Henryk Sienkiewicz, Pan Wołodyjowski