Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 487 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Tak szli niefrasobliwie do rana. O świcie byli w borze gęstym, bez drogi; usiadła Magda...
Maria Rodziewiczówna, Macierz
Na dworze ciemno było i zimno; mgły opadły, ale za to prosto w twarze zacinał...
Władysław Stanisław Reymont, Wampir
Religia była dotąd prawem, od wyroku na Capeta zaczynała się religia prawa; znali ją jednak...
Andrzej Kijowski, Listopadowy wieczór