Kornel Makuszyński
Szaleństwa panny Ewy
— Panie Szymbart! Mam do pana wielką prośbę, ale niech się pan nie zdziwi!
— Mnie już...
— Panie Szymbart! Mam do pana wielką prośbę, ale niech się pan nie zdziwi!
— Mnie już...
— Ewuniu — mówił powoli i z namysłem — chcę cię o coś bardzo serdecznie poprosić. Otóż rzecz...
— Ewcia — wyjaśniał zdyszanym głosem pan Szymbart — wiedziała, że my nie możemy opłacić sanatorium. I wtedy...
— To przecież było najgłębszą tajemnicą! — zakrzyknął gromko.
— Z pewnością — mówił Cisowski. — Nie ma jednak na...
— Więc ojciec nie sprzedał majątku? — zapytał szybko.
— O tym nie było nawet mowy. Komuś jednak...
Rozmyślał uważnie, z czujnym trudem:
„Rzecz jest dziwna. W liście nie ma najmniejszej wzmianki o...
Będzie musiał zaczynać wszystko od początku. To może trwać całymi latami. Przejechał dłonią po twarzy...
Nie biorą mnie za wędrownika czy badacza, gdyż, mimo żem jest z natury włóczęgą, wałęsam...
Hemanta wróciwszy do pokoju, zapytał żonę:
— Czy to prawda?
— Tak — odpowiedziała Kusum.
— Dlaczego mi o...
Dochowanie tajemnicy jest dowodem wierności. Jednakże w romantyzmie zrodził się problem związany z oceną działań z pobudek patriotycznych, podejmowanych w sposób niejawny (spisków, tajemnych związków i sprzysiężeń). Działanie jawne, podejmowanie otwartej walki wiązało się z etosem rycerskim i było tradycyjnie jednoznacznie oceniane pozytywnie. Działanie w ukryciu łączy jednak spiskowców i np. szpiegów, wymaga maski, przebrania, niekiedy kłamstwa, przez co jego ocena moralna musi być niejednoznaczna. Przykładem takiego „zatrucia” przez tajemnicę jest Hamlet. Tajemnica może też dotyczyć planowanego podstępu, a nawet zbrodni — jak w Kordianie. W tekście tym, choć planowane w tajemnicy morderstwo (właśc. tyranobójstwo) ma stanowić wymierzenie sprawiedliwości, jednak w sposób nieunikniony wzbudzać musi wątpliwości natury moralnej.