Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)
Pożegnanie jesieni
Fagas przyniósł wódę. Wypili. Atanazy poczuł się straszliwie pijany. Nagle znikły w nim wszystkie zapory...
Fagas przyniósł wódę. Wypili. Atanazy poczuł się straszliwie pijany. Nagle znikły w nim wszystkie zapory...
Łohoyski objął go silnie i pocałował w same usta — spełniło się: byli jednym duchem unoszącym...
A więc najprzód wypił kolosalną ilość czystej wódy, popijając czystym „maggim” na zakąskę. Potem zjadł...
Wcześnie zachodziło zimowe wielkie słońce. Szatańska radość życia rozparła Atanazego. Dla pijanych jego oczu ukośne...
Fragmenty zaznaczane z pomocą tego hasła odnoszą się do zwyczajów związanych z piciem spirytualiów, niekoniecznie jednak dają się określić słowem: pijaństwo (które też znalazło się na liście, w związku np. z lekturą fraszek Kochanowskiego i satyr Krasickiego). Tak się złożyło, że — alfabetycznie — alkohol znalazł się na pierwszym miejscu naszej listy, co nie stawia go na czele w hierarchii ważności.