Kornel Makuszyński
Bezgrzeszne lata
Był to chłopczyna serdecznie dobry i straszny nędzarz; żywił się, właściwie żywili go, suchym chlebem...
Był to chłopczyna serdecznie dobry i straszny nędzarz; żywił się, właściwie żywili go, suchym chlebem...
Był to biedaczyna z dziwnie smutną twarzą, syn szewca, klepiącego biedę i buty na Pradze...
— Ona jest ślepa! — rzekł z drżeniem głosu.
Odkrycie to wywarło na nich wstrząsające wrażenie.
W...
Niesłychanie śmieszna jest owa pogardliwa łaskawość, z jaką wielcy tego świata, pięknisie i bogacze traktują...
Gwiżdżę na honor! — zapiał Gueurlu. — Mam gdzieś honor. Alboż honor to dobre winko czy smaczne...
Im mniej się posiada, tym się jest bogatszym, bo duch włada wówczas swobodnie gliną i...
Pewnego dnia, gdy tak oboje czekali jak zwykle i gdy już cały statek opustoszał aż...
Nie brakowało wśród tej zbieraniny notorycznych wariatów, półwariatów, jurodiwych, histeryków i pomylonych dopiero co, którzy...
Użycie jest tu dość oczywiste: mianowicie przy znamiennych opisach i przedstawieniach biedy, ale też ludzi biednych oraz dla wskazania ogólniejszych refleksji na temat tego, czym jest bieda i w jaki sposób kształtuje los i kondycję ludzką (np. w przypadku franciszkańskiego ideału życia świętego ubóstwo jest czynnikiem pożądanym).