Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)
Pożegnanie jesieni
Bezgłośnie, antykatastroficznie, w sposób tajny i niewiadomy, najtęższe wartości stawały dęba nad próżnią i spadały...
Bezgłośnie, antykatastroficznie, w sposób tajny i niewiadomy, najtęższe wartości stawały dęba nad próżnią i spadały...
Bez namysłu pomknął na dół żlebem i zrobiwszy szaloną „christianię”, przejechał wolno grzbiet i ujrzał...
Czemu największe uczucia, najgłębsze przemiany ducha związane są zawsze z wyszukiwaniem odpowiedniego miejsca dla tej...
Zaleciała go znana atmosfera tak zwanego prawdziwego „demonizmu”, tego „kobiecego świata”, tego świństwa, w którym...
A ty przyznaj się, papo, że męczy cię zupełnie zwykła zazdrość o mnie: kochasz się...
Cieleśnie już zdaje się być jak gdyby stworzony do służenia kultowi Cyterejki. Wyjątkowo szczodrze sięgnęła...
Każda z brzegu może zastąpić każdą inną, dlatego też rychło przekonać się można, że jako...