Gustav Meyrink
Golem
— Na krótko przed śmiercią był u mnie pan doktor Charousek — i dowiadywał się o pana...
— Na krótko przed śmiercią był u mnie pan doktor Charousek — i dowiadywał się o pana...
— Panie Edwardzie, najwyższy czas, idziemy…
— Najwyższy czas! Idę! — odkrzyknął spoza drzwi głos Wara.
— Brawo, brawo...
potem wieczór i niepojęty, trwożny niepokój, który na nią spadł nagle o północy przeczuciem gromu...
— Myśli pan, że ja palnąłbym sobie w łeb w parku? — mówił chłopak. — Ani trochę! Tu...
Stan Waldemara zatrwożył go. Bał się o niego, nie spuszczał oczu z wnuka, sam potrzebujący...
Wielce to sobie cenię, mawiał ktoś, iż mogę mieć pojedynek, gdy go koniecznie potrzebuję; gdyż...
Ich mądrość brzmi: „Głupiec, kto żyje, lecz tak bardzo jesteśmy bezmyślni, że przy życiu trwamy...
Dwa największe w historii świata mordy legalne, mówiąc bez wykrętów, były zamaskowanymi, i dobrze zamaskowanymi...
Świątobliwe kłamstwo. — Kłamstwo, z którym na ustach umarła Arria (Paete, non dolet), przyćmiewa wszystkie prawdy...
Samobójstwo, będąc rodzajem śmierci z wyboru, jest w kulturze ukształtowanej przez chrześcijaństwo traktowane jako naruszenie porządku natury, poważny grzech oraz tchórzostwo (uchylenie się przed stawieniem czoła losowi — por. dylematy Hamleta). Z tego powodu samobójcom odmawiano religijnego pogrzebu; stawali się oni — po śmierci — wyrzutkami społeczeństwa. Jednakże, jak wiadomo w innych kulturach (choćby w starożytnym Rzymie, czy w Japonii) w pewnych okolicznościach był to rodzaj śmierci honorowej i godnej, wymagającej przy tym pewnej siły charakteru i odwagi (por. choćby przykład śmierci Petroniusza w Quo vadis). Swoisty urok miało samobójstwo dla romantyków i w tym okresie było otoczone aurą melancholijnego piękna.