Bolesław Leśmian
Przygody Sindbada Żeglarza
— Jesteś zbyt podejrzliwy, — odrzekł kapitan — są to raczej dobroduszne potwory, które chcą się z nami...
— Jesteś zbyt podejrzliwy, — odrzekł kapitan — są to raczej dobroduszne potwory, które chcą się z nami...
Był to ani zbyt młody, ani zbyt stary tłuścioch, ubrany w szaty jaskrawożółte i tak...
Sułtan siedział tymczasem na balkonie, doktor zaś poił go co chwila wywarem ziółek gorzkich, które...
Tak czy owak — wójt gapił się i trawił wieczerzę, rozprowadzając językiem po podniebieniu pozostały kędyś...
— Jesteśmy głodne! — odpowiedziało jedno z piskląt, rozdziawiając szeroki dziób.
— Przeraźliwie głodne! — dodało drugie.
— Ojciec i...
Ale gdy ziemię już przykryła biel płatków i zaświeciło zimowe słońce, wszystkie wróble z podwórza...
— Masz dla nas coś do jedzenia? — zapytały kawki. — Bardzo lubimy ziarna, żyto, owies i jęczmień...
Zauważyliśmy, że opisy rozmaitych posiłków (od tych codziennych do wystawnych i okolicznościowych) i opisy samego spożywanego jedzenia są dość częste w opracowywanych tekstach. Znajdziemy je i w Chłopach Reymonta, i w Panu Tadeuszu Mickiewicza. Same w sobie zdradzają niekiedy obyczaje epoki, zawierają przy tym nierzadko opisy zachowań przy stole (zob. też uczta).