Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Trzecia płeć
Serce Anny ścisnęło się na wspomnienie tej jasnej buzi i mikroskopijnych rącząt, które kochała ponad...
Serce Anny ścisnęło się na wspomnienie tej jasnej buzi i mikroskopijnych rącząt, które kochała ponad...
— Powinnam mieć syna — szepnęła do siebie z przekonaniem i jednocześnie pomyślała, że zawsze usiłuje w...
Tu przed oczyma Anny jak żywa stawała jej własna śliczna kruszynka.
Nie. Tego nie mogła...
Pani Grażyna czuła, że gardzi swymi dziećmi, że się nimi brzydzi. Pierwsza lepsza jej sekretarka...
Litunia zachowywała się biernie. Widocznie zdawała sobie sprawę z ważności przemian zachodzących w jej życiu...
Przypuszczenia Wojciecha spełniły się co do joty. Za powrotem do chałupy znalazł w niej gościa...
Biedny malec nie chciał zasypiać. Mówił, że kiedy śpi, odchodzi daleko, bardzo daleko, gdzie jest...
U małego Sylwka nie było oznak żadnej poważnej choroby. Pewnego wieczora zeszłego roku zawołał mnie...
Przed hotelem przy via di Bocca di Leone, gdzie państwo Armand-Dubois stanęli zrazu, Beppo starał...
Dziecko posiada dwoisty status w literaturze. Niekiedy przypisywana jest mu naiwność, dzięki czemu obserwowany przez nie świat odkrywa swą obłudę. Kiedy indziej zaś podkreśla się cechujące dzieci okrucieństwo. W romantyzmie uformowany został swoisty mit dziecka jako posiadającego ,,naturalny" dostęp do prawdy, dar jasnowidzenia i przeczucia (taki jest mały Orcio w Nie-Boskiej komedii). Dziecko bywa beztroskie i niewinne (angeliczne), ale niekiedy posiada cechy diaboliczne.