Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)
Pożegnanie jesieni
A znowu co do tego kretyna (po co ja go zobaczyłem, psiakrew?!), to jak zaprowadzić...
A znowu co do tego kretyna (po co ja go zobaczyłem, psiakrew?!), to jak zaprowadzić...
Ideę tę można streścić jako „uszanowanie należnych każdemu praw”. W szczegółach różnie bywa definiowana, ponieważ przy określaniu tego, co się komu należy i na jakich prawach — rodzą się konflikty. Pod hasłem sprawiedliwość gromadzimy ciekawe i charakterystyczne próby wskazania, czym jest sprawiedliwość (również te negatywne — a więc mówiące o niesprawiedliwości i jej przyczynach), a także fragmenty literackie pokazujące kontrowersje wokół tej kwestii.