Bruno Jasieński
Palę Paryż
Pierre z trudem przyczłapał się do domu. Był zmęczony i zajmowała go teraz jedyna myśl...
Pierre z trudem przyczłapał się do domu. Był zmęczony i zajmowała go teraz jedyna myśl...
Okno jest obrazem, przybitym na martwym, kamiennym prostokącie szarej ściany dnia. Są okna — martwe natury...
Otóż, przyszedłszy do bramy, najpierw psy mnie macoszyne opadły; jeden szarpnął za hajdawery i wydarł...
O, nędzny domku! Ty, który już tyle razy na przemian byłeś świadkiem i cnót wielkich...
— Mnie już tu nie być —- odezwała się nareszcie dziewczyna, patrząc w ziemię. — Pożegnam ja się...
Na ten raz nie było żywej duszy, niewiasty z dziećmi wyszły do lasu na grzyby...
Chata w zrąb na mech budowana, stara, w pośrodku się wznosiła, wyżej nad inne szopy...
Uściskali się i pod rękę go ująwszy, wiódł Doman do świetlicy. I tu dwór stał...
W dali już dym widać było. Na wzgórzu łysym postrzegli wysoki bardzo wał z ziemi...
Doman wedle obyczaju przysłał swaty; naznaczono dzień wesela. Zdjęto koło na tyce zatknięte nad chatą...
W związku z motywem domu myśleliśmy raczej o pewnym miejscu wyobraźniowym, niż o opisach konkretnych budynków (choć i takie, być może, warte będą zaznaczenia, jeśli niosą ze sobą coś więcej niż np. opis szczegółów architektonicznych). Dom stanowi niekiedy synonim utraconego raju (szczególnie dla emigrantów, wygnańców i zesłańców), pierwiastkowego obrazu świata, dzieciństwa, rodziny, ojczyzny. Z drugiej strony istotne są również w jego przestrzeni szczególne miejsca (zob. też: piwnica, kuchnia, salon, ogród).