Stanisława Przybyszewska
Dziewięćdziesiąty trzeci
Ach, no wiesz — nie dajże się brać na kawał własnym, rozgrymaszonym nerwom — stosunek płciowy jest...
Ach, no wiesz — nie dajże się brać na kawał własnym, rozgrymaszonym nerwom — stosunek płciowy jest...
Zważ: jedyna obecnie sposobność, by spędzić parę minut razem — to gorączkowe spazmy żądzy u mnie...
Przecie po to tu właśnie jestem, by ci oszczędzić wędrówek po mieście, gdyś zmęczony, i...
Jest tam grono oficerów kawalerii —
Aha.
Opowiadają sobie swe przygody miłosne...
Gdybyśmy w tych pięciu latach, któreśmy razem przeżyli, nie zapominali czasem, że jesteśmy w sobie...
Jeżeli mam prawdę powiedzieć, miłość za dnia czymś okropnym, zdaje mi się czymś okropnym...
Co to znaczy pojutrze? Była przecież mowa o dzisiejszym wieczorze.
To by nie...
Trzymaj się mocno.
Nie bój się…
Na ławce byłoby lepiej.
Tu...
Ale, panie Franciszku, proszę pana, la Boga świętego, żebym to… była wiedziała… och… och...
Alfredzie… Alfredzie!!!
Emmo…
Zanadto cię kocham… jestem jak nieprzytomny.