Adam Mickiewicz
Sonet I. Przypomnienie
Tam nas często, wzajemne tłumaczących chęci,
Późnej nocy miłosna osłoniła szata.
A księżyc spod bladego...
Klękam. Rozwieram ramiona na Twoje przyjęcie; głowę w tył odrzucam, przymykam oczy i rozchylam usta...
Wtedy rozwarłem szeroko na cztery strony białe ciało lilii i wilgotnymi wargami upieściłem wnętrze…
A...