Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Adam M-ski (Właśc. Zofia Trzeszczkowska), Nie módlcie się!
Posłuchaj w ElevenReader

Pobieranie e-booka

Wybierz wersję dla siebie:

.pdf

Jeśli planujesz wydruk albo lekturę na urządzeniu mobilnym bez dodatkowych aplikacji.

.epub

Uniwersalny format e-booków, obsługiwany przez większość czytników sprzętowych i aplikacji na urządzenia mobilne.

.mobi

Natywny format dla czytnika Amazon Kindle.

O autorze

Adam M-ski (Właśc. Zofia Trzeszczkowska)
Fot. autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Adam M-ski (Właśc. Zofia Trzeszczkowska)

Ur.
1847 r. w Dorohowica
Zm.
7 października 1911 w Dorohowica
Najważniejsze dzieła:
Jeden z wielu (poemat, 1890), Przebrzmiałe akordy (zbiór wierszy), Pieśni dorohowieckie

Właśc. Zofia Trzeszczkowska
Poetka i tłumaczka. Nigdy nie publikowała pod własnym nazwiskiem, korzystała z pseudonimu Adam M-Ski (skrót od nazwiska jej ojca Adama Mańkowskiego) i dopiero po śmierci jej tożsamość została ujawniona. Kontakty ze środowiskiem literackim i redakcjami pism utrzymywała jedynie listownie, a poza czasem spędzonym w stolicy po ślubie w 1863 r., nie bywała w Warszawie. Prowadziła intensywną korespondencję z Zenonem Przesmyckim (Miriamem), w której pisała o sobie w formie męskiej. Jej wiersze ukazywały się łamach licznych czasopism.
Była żoną Wacława Trzeszczkowskiego, oficera w wojsku carskim, i towarzyszyła mu w wyprawach służbowych. Częste i dalekie wyjazdy były jednym z powodów, dla których po ślubie na 10 lat zaniechała twórczości literackiej. Zaczęła pisać na nowo w latach 1877-78 pod wpływem doświadczeń z wojny rosyjsko-tureckiej, na którą zdecydowała się pojechać z mężem. Przeżycia i przemyślenia z tamtego okresu ujęła w wierszach zebranych w cykl Z teki żołnierza.
Największe uznanie przyniosła jej nie własna poezja, ale przekłady, do dziś uznawane za niezwykle udane. Tłumaczyła m.in. dzieła lorda Byrona, A. de Lamartine’a i F. Mistrala. Razem z A. Langem przełożyła z francuskiego Kwiaty Zła Ch. Baudelaire’a.