Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Karol Maliszewski, Zdania na wypadek, I. Góry, gorączka, Inwazja

Karol Maliszewski

Inwazja

Uwaga, tekst zawiera wulgaryzmy.

Kartka z Broumowa albo ćwiczenia w ironii → ← Nawet tu w wojsku

Spis treści

    1. Jedzenie: 1
    2. Ofiara: 1
    3. Poeta: 1 2
    4. Żołnierz: 1

    Karol MaliszewskiInwazja

    1
    Liżą mnie niewidzialne języki,
    te drobne ukłucia świadczą o zarazie.
    Rozsiada się statecznie flotylla dmuchawców
    i w skórze zakłada kolonie karne.
    5
    Plotkuje mną powietrze.
    wypluwają wyspy i robią sobie rzeczną przystań,
    Poeta, Żołnierz, Jedzenie, Ofiaradaję się łatwo rozsmarowywać na kromce
    z kosza, pod grochówkę z menażki
    w trzecim dniu poligonu.
    10
    Czwartego dnia będą jedli Podsiadłę,
    to ich naprawdę wzmocni.
    PoetaSzczątki dawnych poetów, na widok których
    panienki sikały, plączą się z dźwiękami
    przebojów puszczanych z głośników na wzgórzu.
    15
    Disco polo wchodzi łatwo, nic nie
    boląc, jak świeca. Poeta nie.
    Poeta się pierdoli, rwie, stwarza
    problemy językowe: podmienia
    znaczenia, podmywa dawno wykrystalizowane
    20
    pojęcia, przestawia minerały akcentów
    w glebie i na półkach zbieraczy,
    którzy właśnie tracą cierpliwość
    i mówią głośno, przez szybę i folię,
    przez celofan do kwiatów: chuj,
    25
    aż biedne chylą swe potulne główki.
    Lepiej by wam było polecieć w kosmos.
    Zacząć nowe życie na Marsie,
    a nie na przedramieniu. Za chwilę
    sięgnę po szmatę w wiadrze i środki
    30
    czystości. Zegnę was w łokciu i wypluję.
    Będziemy wspominać zgłoskowcem, w tercynie.
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca