Stanisław Brzozowski
Płomienie
Przy kolacji zjawił się natchniony ksiądz Wincenty i jakiś urzędnik, nie wiem już, pocztowo-telegraficzny czy...
Przy kolacji zjawił się natchniony ksiądz Wincenty i jakiś urzędnik, nie wiem już, pocztowo-telegraficzny czy...
Nalał kieliszki.
Trąciliśmy się znowu.
— Do dna, panowie, do dna, wielki toast wznoszę…
I jeszcze...
Nalał nowe kieliszki.
— U nas w Rosji — mówił — zwyczaj jest przed samym wyjazdem posiedzieć jeszcze...
Od świętego Piotra, od owej pamiętnej wycieczki na jarmark, Tichon Iljicz zaczął popijać i to...
Wówczas Tichon Iljicz, nie wstając z miejsca, od razu tutaj przy stole w restauracji Dajewa...
Zdawało mu się, że musi sobie coś przypomnieć, zastanowić się nad czymś lub po prostu...
Od tej pory minęło jednak dalszych dwanaście bezpłodnych lat. Kuźma nadal zajmował się maklerstwem w...
— Tichonie Iljiczu — dobrotliwie powiedział Kuźma — Co ty pleciesz? Po co? Chyba jesteś niezdrów. Przeskakujesz od...
— Skądeś pan wódkę wytrzasnął? — spytał Niemiec, bardzo wściekły, lecz nieruchomy, w świetle padającym od szafki...
Fragmenty zaznaczane z pomocą tego hasła odnoszą się do zwyczajów związanych z piciem spirytualiów, niekoniecznie jednak dają się określić słowem: pijaństwo (które też znalazło się na liście, w związku np. z lekturą fraszek Kochanowskiego i satyr Krasickiego). Tak się złożyło, że — alfabetycznie — alkohol znalazł się na pierwszym miejscu naszej listy, co nie stawia go na czele w hierarchii ważności.