Charlotte Brontë
Dziwne losy Jane Eyre
Ale co się działo tej nocy? Księżyc jeszcze nie zaszedł, a nas objął cień zupełny...
Ale co się działo tej nocy? Księżyc jeszcze nie zaszedł, a nas objął cień zupełny...
I on taki wystraszony chycił konia, siád i jedzie na wschód, a [u]od zachodu...
Pozostali robili znak krzyża i wzdychali, bo rzeczywiście prawie codziennie nadchodziły zewsząd wieści o nieszczęściach...
Pamiętam ten przyjazd, jakby to było wczoraj. Kiedyśmy pod wieczór dojeżdżali do Suchegodołu, lunął nagły...
A burze to, co prawda, dawniej zrywały się często. I to burze straszne. Czasem, bywało...
Wreszcie dokonało się, co było nieuniknione. Joszka przyszedł akurat w ową straszną noc pod koniec...
Podmuchy wiatru stawały się coraz silniejsze i z jaskrawozielonych drzew spadały krople. Gdzieś nisko za...
Tymczasem ciemność stawała się coraz gęstsza: chmury, obniżywszy się, wniknęły w mroki lasów. Rozdzierając obłoki...
Nieme błyskawice rozdzierały jeszcze niekiedy niebo na wschodzie, na chmurach zaś od zachodu trzy słońca...
Wiele jest w literaturze fragmentów opisujących to zjawisko atmosferyczne, będącego często odzwierciedleniem gwałtownych uczuć bohatera czy podmiotu lirycznego (jak w Sonetach krymskich Mickiewicza) lub obrazem groźnego oblicza przyrody, czy w ogóle świata (jak w Cierpieniach młodego Wertera Goethego, Chłopach Reymonta).