Victoria Benedictsson
Rozmowy przez telefon
Nie cierpię bogatych ludzi. Nienawidzę ich!
BIRGER
Nienawidzi ich panienka?
SIRI
Tak, bo gdyby nie...
Nie cierpię bogatych ludzi. Nienawidzę ich!
Nienawidzi ich panienka?
Tak, bo gdyby nie...
— Po co? Pokotynkę policja zna. Z sołdatami przyszła i tu ją rzucili, bo zdychać miała...
Jak szła, czym żyła, ile nędzy zniosła, tego nie pamiętała. Dobrze jej było, bo za...
— Tylko ta jedna! I taka się udała. Zanadtośmy kochali, dogadzali, pieścili z nieboszczką. Przystojna była...
— Tak to moje dobre słowo przyjmujesz! A już mam prawo do ciebie i sumienny obowiązek...
— Aha, wasza dziewka. Krasawica. Czegóż się drzesz, że aż na gościńcu słychać? Już ci te...
Aleś zmarniała i zhydła. Głodnaś od dawna?
— Nie — tylko brzemienna! Zesłabłam!
Rzekła to z cicha...
Byłam tutejsza. Teraz cały świat mój. Zimą starcuję. Latem w swoje strony wracam. Z Kijowa...
— Mnie się nie godzi takiej sprawy sądzić. Mnie milczeć trzeba, jakobyście mnie sądzili.
— Dlaczego? — spytał...
Gdyby ktoś wtedy ośmielił się mi powiedzieć, że przyjmę posadę w biurze — ja, która zawsze...
Fragmenty odnoszące się do tego motywu — dotyczące zarówno funkcji przypisywanej kobiecie w społeczeństwie, oczekiwań wobec niej, jak i określające jej odrębność (duchowo-fizyczną) — zawierać będą zapewne wiele stereotypów i frazesów. Można jednak liczyć, że zebrany materiał posłuży do ciekawych badań i interpretacji (zob. też: córka, siostra, panna młoda, żona, matka, gospodyni, czarownica, kobieta upadła, ciało).