Kornel Makuszyński
Wyprawa pod psem
Na niebie piętrzyły się wysokie, śnieżnobiałe chmury, zwalone jedne na drugie, tarzające się po błękicie...
Na niebie piętrzyły się wysokie, śnieżnobiałe chmury, zwalone jedne na drugie, tarzające się po błękicie...
zabielił się wdzięcznie na tle nieba pomalowanego w tej chwili na śliczny kolor, jakim się...
Niebo pękło i najcudowniejsze farby po nim się rozlały. Czy jest na świecie malarz, który...
Od czasu do czasu tylko, gdy nikt nie widział, z niepokojem spoglądał na niebo. Stawało...
W gruncie rzeczy nie miał pojęcia o astronomii czy astrologii, ale lubił to zajęcie. Rozumiem...
Spokojnie płynęła woda, bez jednej fałdy na swej powłóczystej szacie. Więziła oczy, schwytane jak ryba...
— Czyż stawiasz na drugim miejscu szczęśliwość wiekuistą?
— Tak! Co wiekuiste, nie przeminie, a doczesność mogą...
Bambi wyskoczył z gąszczu.
Olbrzymia radość ogarnęła go z tak czarodziejską mocą, że natychmiast zapomniał...
Niebo zdawało się być jakimś Sardanapalowym baldachimem (z jakiegoś obrazu) jego chwały — potwornym metafizycznym luksusem...