Zofia Nałkowska
Romans Teresy Hennert
— Cóż ja zrobię — mówił do dorosłego już syna stary Omski. — Rzeczywiście, nie mogę jej nic...
— Cóż ja zrobię — mówił do dorosłego już syna stary Omski. — Rzeczywiście, nie mogę jej nic...
Omski powrócił do domu z rautu zupełnie szalony. Wszystko, co słyszał, huczało mu w głowie...
Tak nadszedł czas odejścia. Stali już w przedpokoju, żegnając się i jeszcze gawędząc. Omski, mówiąc...
Pociągnął ją mocniej i teraz już zrozumiał z nienawiścią, że się go boi.
Przełożył jej...
Kpię z was, baranki moje ciche, posłuchu wyuczone. Kpię z was, zrozpaczone kobiety-rekrutki. z tragicznym...
Śmiać mi się chce z was, bo co sobie przyznaję, to zmysł humoru! Nie żadna...
Moje rządy to osobiste porachunki, kobiet nienawidzę, mężczyzn nienawidzę, sztuki i literatury, mniejszości i większości...
Z kolei coś go ciągnie do tamtych zwłok, które w niskiej trawie bielą się twarzą...
Nie — ja ludzkości nienawidzę. Wstydzę się, że jestem człowiekiem. Ale w naszych czasach nastąpiła dysocjacja...
Znowu uczuł chęć samotności. Nagle błysnęła w nim zła myśl: „To ona, Zosia, zmusza mnie...
Unikając na ogół wciągania na naszą listę motywów określeń stanów emocjonalnych, pozostawiliśmy jednak te z nich, które niosą ze sobą dodatkowy bagaż znaczeń. Nienawiść, będąc ogromną siłą negatywną, zdolną kierować ludzkim postępowaniem, na pewno do nich należy.