Helena Nyblom
Zwierzęta i ludzie w baśniach i legendach dawnej Północy
Najpierw miała kanarka i bardzo go kochała. Kanarek był jasnożółty, mizerny i chudy, za to...
Najpierw miała kanarka i bardzo go kochała. Kanarek był jasnożółty, mizerny i chudy, za to...
I tak któregoś ranka obudził ją czarujący szczebiot jaskółczej mamy.
— Ależ pięknie pani śpiewa! — powiedziała...
Samiec gajówki nie był zupełnie niewrażliwy na pochlebstwa, więc na nowo i z tym większym...
Słychać było tylko pogwizdywanie kosa. Siedział na szczycie drzewa i wyśpiewywał stamtąd cały swój zachwyt...
Hasłem tym zaznaczaliśmy fragmenty mówiące o śpiewie jako jednej z form sztuki, wywołującej szczególne wzruszenia, będącej połączeniem muzyki i słowa (często poezji), ale wskazywaliśmy też niektóre z miejsc w tekście, gdzie bohaterowie śpiewają. Są to miejsca znaczące, np. to, że w „Hamlecie” Ofelia śpiewa jest po części sygnałem jej obłędu, po części zaś sygnałem pewnej zmiany charakteru samego tekstu — dziewczyna na swój sposób dokonuje oceny moralnej bohaterów, pokazuje, że dokonała rozpoznania rzeczywistej sytuacji.