Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 470 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Jesteś królem poetów, drogi Aramisie, wyrażasz się niezrozumiale jak Apokalipsa, a prawdziwie jak Ewangelia.
Aleksander Dumas (ojciec), Trzej muszkieterowie, Trzej muszkieterowie, tom drugi
Dzień był pogodny, ludzi huk; konie, wozy, bydło zalegały plac szeroki, rozłożysty. Chłopi obstąpili stragany...
Maria Konopnicka, O krasnoludkach i sierotce Marysi
Nie wiadomo jak, Lenora znalazła się na wzgórzu, którego dotąd nigdy nie widziała w okolicy...
Antoni Lange, W czwartym wymiarze, Lenora