Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!dowiedz się więcej
Dzień już się zrobił zupełny. Blady, wystraszony dzień. Znowu nadpłynęła przyczajona, zdradziecka cisza. Tylko z...
Ksawery Pruszyński, Droga wiodła przez Narwik
— Wedle rozkazu — odrzekła usłużnie kobiecina — wszystko wyprane, wyprasowane i wykrochmalone. Ani jednej plamki nie ostawiłam...
Bolesław Leśmian, Przygody Sindbada Żeglarza
— Te, knot!…
Nie wiadomo skąd, malec odgaduje od razu, że to o nim mowa.
Zwraca...
Wiktor Gomulicki, Wspomnienia niebieskiego mundurka