Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 469 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Teraz dopiero zrozumiała, jak gorąco kocha tę swoją duchową ojczyznę, gdzie kryształowe pająki zastępują słońce...
Bolesław Prus, Lalka, Lalka, tom pierwszy
na arenę wypadły z dzikim pędem i szczekaniem całe stada psów: płowych olbrzymich molosów z...
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis
W oczekiwaniu jutra ostatni wieczór spędzono na szalonym pijaństwie. Lały się najdroższe i najlepsze płyny...
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Pożegnanie jesieni