Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 486 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Lecz pani, nie rozumiejąc ślubu bez jakowegoś wesela, przyniosła wina — więc pili następnie wino.
Henryk Sienkiewicz, Krzyżacy, Krzyżacy, tom pierwszy
Stefcia podeszła do konia, klepała go po wygiętej szyi, gładziła śliczną główkę.
— Stefciu, on ciebie...
Helena Mniszkówna, Trędowata, Trędowata Tom pierwszy
Nemrod rozkazał wtrącić go do pieca. I Aran spłonął w ogniu.
Słudzy Nemroda udali się...
Autor nieznany , Ze skarbnicy midraszy