Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 471 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Hej! Raz kozie śmierć, tyle człowiekowego, co użyje z bratami, co się poweseli i zabaczy...
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Chłopi, Część pierwsza - Jesień
Sąd wieczorny. — Kto pełen znużenia stanąwszy u kresu, oddaje się rozmyślaniom nad dziełem dni swoich...
Friedrich Nietzsche, Jutrzenka
Mieszczanie Montsou co nocy zrywali się po kilka razy z pościeli, zdawało im się bowiem...
Emil Zola, Germinal