Helena Nyblom
Zwierzęta i ludzie w baśniach i legendach dawnej Północy
Staruszka zamknęła oczy. Wydało się jej, że teraz i ona niespiesznie szybuje w górę. Dokoła...
Staruszka zamknęła oczy. Wydało się jej, że teraz i ona niespiesznie szybuje w górę. Dokoła...
Rosłe drzewa, jedno po drugim, padały na ziemię. Przy pierwszych uderzeniach siekiery wysokim pniem wstrząsało...
świetlista postać pochyla się nad nią, ubrana w długą jasnozieloną szatę, przewiązaną szarfą z kwiatów...
Westchnęła ze szczęścia i zapadła w głęboki sen. Nie spała tak od wielu miesięcy — nic...
Młodzieniec był już porządnie wycieńczony walką z dzikimi zwierzętami w lesie, ale wiedział, że to...
Czciliśmy Śmierć, wytrwałą boginię litości, pod wieloma różnymi imionami. Jest cieniem Tego, Co Wszystko Pożera...
— Maćku, Halszko! — rzekł Waluś, a głos jego dziwnie ponuro rozbrzmiał w głębokościach podziemia. — Kiedyśmy tu...
Dotarło do niego, że jest już właściwie martwy. Zrozumiał, że dopiero teraz, kiedy potrafił nadawać...
Winston śnił o matce.
Musiał mieć dziesięć lub jedenaście lat — tak kalkulował — kiedy matka znikła...
Śmierć stanowi najistotniejszy problem egzystencjalny, określa kondycję ludzką. Jest wyzwaniem dla dumy z osiągnięć człowieka w opanowywaniu i poznawaniu świata oraz siebie samego dzięki rozumowi, nauce i coraz doskonalszej technice. Śmierć niweczy wszystkie usiłowania i wszystkie nadzieje. Zagraża w każdej chwili i właściwie przez cały czas podgryza życie człowieka jak robak drążący pień drzewa, by na końcu je powalić. „Bo na tym świecie Śmierć wszystko zmiecie, / Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie” — pisał Antoni Malczewski (Maria). Upływ czasu, przemijanie przypomina o tym, że w końcu przeminie wszystko. Nic na świecie nie daje — wobec świadomości nieuchronnej śmierci – trwałego oparcia; stąd rodzi się myślenie o marności wszystkiego. Postawa taka: patrzenia na świat w perspektywie zagrożenia zniszczeniem i śmiercią rodzi melancholię, która do surowego vanitas dodaje tęsknotę za tym, co było (stąd pewna predylekcja do ruin). Zajęciem melancholika jest wspominanie i nieukojona żałoba; (zob. też: trup, grób, gotycyzm, pogrzeb, nieśmiertelność).