Hugo von Hofmannsthal
In memoriam trzech wielkich aktorów
Był jako władca krwawy. Wokół bioder
Przepasał, niby muszelki barwione,
Prawdy straszliwe i kłamstwa nas...
— Jaguś, Jaguś — woła nagle jakiś cienki głos z drugiego kąta pokoju — Jaguś!
Ona podbiega szybko...
— Marto! Prawda, żeśmy kłamali, prawda?!… — i wił się na swym łóżku jakby w strachu śmiertelnym...
Sam Gryz wyszedł z chałupy i przystanął tuż, w pobliżu.
„Dziwnie on jakoś przystanął! — pomyślał...
Nie zaznaczaliśmy każdego kłamstwa powiedzianego przez bohaterów wszystkich tekstów literackich, a jedynie wskazywaliśmy na pewne wypowiedzi o ogólniejszym znaczeniu — np. takie, w których widoczne stają się przyczyny uciekania się do kłamstwa albo jego skutki.