Jerzy Andrzejewski
Ciemności kryją ziemię
— Dotychczas, jak wiadomo, dzieliła ludzi okrutna nierówność. Jedni wygrywali swoje życie, drudzy je przegrywali. Dzisiaj...
— Dotychczas, jak wiadomo, dzieliła ludzi okrutna nierówność. Jedni wygrywali swoje życie, drudzy je przegrywali. Dzisiaj...
— A właśnie, Tadeusz, że źle zrobiłeś — rzekł, wysuwając się zza innych, stary, gruby Żyd. Oparł...
Marnujesz dobro społeczne. Znaczy — szkodzisz narodowi. Bo kto ma nam dać? Ten polski górnik, co...
— A jeśli człowiek zrobi źle, to będzie karany, prawda?
— Chyba tak, o ile nie ma...
— A przecież z nami, czortami, nic nie można zrobić po dobremu! Ale co z niego...
— Ach — powiedział ze skruchą, wzdychając głęboko. — Ach, bracie miły, niedługo i my staniemy na sądzie...
— Nie mam tu już nic do roboty — powiedział królowi. — Odjeżdżam!
— Nie odjeżdżaj — odparł król, tak...
Lud widział niesprawiedliwość społeczną, ucisk, samowolę, i gotów był walczyć przeciw złu uosobionemu — przeciw złemu...
Ideę tę można streścić jako „uszanowanie należnych każdemu praw”. W szczegółach różnie bywa definiowana, ponieważ przy określaniu tego, co się komu należy i na jakich prawach — rodzą się konflikty. Pod hasłem sprawiedliwość gromadzimy ciekawe i charakterystyczne próby wskazania, czym jest sprawiedliwość (również te negatywne — a więc mówiące o niesprawiedliwości i jej przyczynach), a także fragmenty literackie pokazujące kontrowersje wokół tej kwestii.