Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, Juwenilia II, Ucieczka
*** (Nie płacz...) → ← 24 XII

Spis treści

    1. Podróż: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiJuwenilia IIUcieczka

    1
    PodróżPustym pociągiem wyjadę z głuchego przedmieścia,
    szczekotem kół rozpryśnie w hali odbieg sekund
    i bruk zaświeci w oczy mrozu suchą spieką,
    niebo wypuchnie brzuchem w zgniły, ciemny granat.
    5
    Noc się rozedrze w długie, klaskające tory
    jak szare korytarze w mróz wycięte pędem,
    nieme domy przedmieścia w gęstych oknach powiek
    spłyną długą powodzią czerni — mdłym uporem.
    Zapłaczą bujnie światłem więdnącym jak liście
    10
    zza skrętów pochylonych wypełzłe naprzeciw,
    konające krzyżami, błędne semafory.
    Echo zagra oknami w wymijany parkan
    i dmuchnie czarnym hukiem w głuche łuki arkad,
    las się napije mchami smugi świateł.
    15
    Dalekie, obce miasta śpią pod jękiem mostów,
    zastałe w czarnej gęści nocy, w gęstym miodzie,
    żeby ranem nakisłym piersi w mgle ochłodzić,
    zagwizdać w zęby fabryk ostrym świstem świtu.
    Pociąg po pustych halach nieznajomych stacji
    20
    pryśnie krzykiem w zamarłe, ciche usta okien,
    przeszczekocze klaskotem pluskającej stali
    w szklane piersi sklepienia ogłuchłym potokiem
    i zgaśnie…
    noc wchłonie smugę wielkim haustem ciszy
    25
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    W pustych górach zmiecionych gęstym, żółtym śniegiem
    pociąg przepełźnie cicho w gęste gardła torów.
    Gdy noc zakisi niebo zimnej czerni norą,
    długim westchnieniem stanie na ostatniej stacji.
    30
    Kiedy szyny zagwoździ ślepy, twardy bufor,
    nos zasypie świadomość żółtym śniegiem próżni[1],
    z daleka przejdzie we mgle głuchoniemy dróżnik
    z zapaloną latarnią, która zgaśnie w zmroku.
    1939

    Przypisy

    [1]

    nos zasypie świadomość żółtym śniegiem próżni — tak w źródle. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca