Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Ignacy Dąbrowski, Śmierć
Posłuchaj w ElevenReader

Pobieranie e-booka

Wybierz wersję dla siebie:

.pdf

Jeśli planujesz wydruk albo lekturę na urządzeniu mobilnym bez dodatkowych aplikacji.

.epub

Uniwersalny format e-booków, obsługiwany przez większość czytników sprzętowych i aplikacji na urządzenia mobilne.

.mobi

Natywny format dla czytnika Amazon Kindle.

Możliwe, że początkowa poczytność powieści Ignacego Dąbrowskiego pod szokującym w swej prostocie tytułem „Śmierć. Studium” spowodowana była aktualnością tematu: powszechną na przełomie XIX i XX wieku umieralnością na suchoty oraz ogólnie dekadenckim nastrojem epoki.

Autor odważył się jednak napisać (również w duchu epoki) naturalistyczne studium osoby umierającej — i to osoby, którą można określić jako jednego z wielu, everymana. To nie Chopin ani Dama Kameliowa śmiertelnie choruje i kona, ale zwykły młody człowiek, Józef Rudnicki, student trzeciego roku, zarabiający na utrzymanie korepetycjami, zostaje zaskoczony przez wyrok śmierci z powodu nieuleczalnej choroby u progu swego życia.

Notatki z jego dziennika dokumentują przeżycia dwóch ostatnich miesięcy: niedowierzanie, bunt, gniew, próby walki, wreszcie pogodzenie się z wyrokiem, który nad nim zapadł. Mimo swej młodości, a może właśnie dzięki niej, narrator staje się wcieleniem powszechnej ludzkiej postawy wobec śmierci: nieuniknionego nieprzygotowania.

Rudnicki konstatuje: „Jestem więc przejściem, zmiennością, tymczasowością, jestem istotą chwiejną, stojącą między dogmatyzmem a sceptycyzmem (…). Byłem ciągle w stanie przetwarzania się i urabiania. Niestety, śmierć przyszła, nie czekając końca pracy”. Refleksje głównego bohatera rozciągają się nie tylko na własne doświadczenia, ale dążą do uogólnień: „Jestem uosobioną przeciętnością tej falangi wpół wykształconych ludzi, z nicością w duszy, z drwinami na ustach, doskonale się obywających bez wszelkich światopoglądów i metafizycznych idei (…). Na życiu opieramy wszystko, dla niego pracujemy ciągle, nic poza nim nie dostrzegając. I żyć z tym dobrze, ale żyć tylko; a gdy umierać przyjdzie, stajemy się pastwą rozpaczy. (…) Z mistrzów życia stajemy się niedołęgami śmierci”.

Kiedy nad wymęczonym chorobą obejmuje opiekę pełna delikatności, ale i pewności siebie starsza siostra, przynosi mu to ulgę i prowadzi do rozmyślań na temat psychologicznych praw rządzących całymi społeczeństwami: „Niemocą a rozpaczą strawiona dusza staje się ofiarą silniejszego organizmu. Temu tylko Mahomety, Savonarole, Napoleony winni swoje powodzenie i entuzjazm, jaki wzbudzili. To tak dobrze, kiedy z własną myślą uporać się trudno, zaufać komuś ślepo, zrobić go swoim sumieniem i tak iść za rozkazem, iść — choćby po stopniach tronu albo rusztowania…”.

Dzięki takim przemyśleniom, ukazaniu nieprzezwyciężalnej chwiejności kondycji ludzkiej — studium to pozostaje utworem uniwersalnym i aktualnym.

O autorze

Ignacy Dąbrowski
Autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Ignacy Dąbrowski

Ur.
21 kwietnia 1869 w Warszawie
Zm.
4 lutego 1932 w Warszawie
Najważniejsze dzieła:
Śmierć. Studium (1892), Felka (1893), Chwila była przedwieczorna (1903), Matki: powieść współczesna (1923), Krwawa księga czyli Przekleństwo życia

Powieściopisarz i nowelista; członek Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich (1915--1919). Autor powieści Śmierć. Studium (wyd. przedwojenne 1983, 1900, 1921), dość istotnej w literackiej spuściźnie okresu Młodej Polski i tłumaczonej na wiele języków (dwa wyd. niem. 1896, wyd. ros. 1894 i 1908, wyd. czes. 1913). W 1887 zmuszony był przerwać naukę w gimnazjum z powodu gruźliczego krwotoku z płuc; lecząc się w sanatoriach, pracował nad swoim debiutem powieściowym, który zapewnił mu rozgłos i ustaloną pozycję w środowisku literackim.

Pracował początkowo jako korepetytor, następnie jako nauczyciel geografii i historii w warszawskich szkołach średnich, w tym współpracując z Polską Macierzą Szkolną; po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, od 1920 aż do przejścia na emeryturę był etatowym nauczycielem w gimnazjum im. Władysława IV na warszawskiej Pradze.

W 1903 ożenił się z rzeźbiarką Marią Gerson (1869--1942), córką malarza Wojciecha Gersona; żona jest autorką rzeźby portretowej na jego pomniku nagrobnym na warszawskich Powązkach.

Motywy występujące w tym utworze Wszystkie motywy