Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Józef Czechowicz, dzień jak co dzień (tomik), Dno
Światło po południu → ← Świat

Spis treści

    1. Cisza: 1
    2. Czas: 1
    3. Maszyna: 1
    4. Morze: 1
    5. Śmierć bohaterska: 1

    Józef Czechowiczdzien jak co dziendno

    1
    Morze, Śmierć bohaterskażelazny świat tej łodzi
    dotknięty kometą granatu
    tonął odchodził
    pionowo w słoje wody burej
    5
    chmurą
    na dno na dół
    wewnątrz biega na przestrzał
    krótkich spięć pożar
    drży rży moc w grubych nitach
    10
    jęczą miażdżone morzem
    blachy pancerne trzeszczą
    Maszynaakumulatory zalane po wręby
    we mgle ryżej kwasów manometru[1] nie odczytać
    i tak wiadomo wciąż głębiej
    15
    ciemniejsze czerwieńsze lampy
    chrypi cierpki oddech
    motor szalał na 400 amper[2]
    przeciążony zamilkł
    już się poddał
    20
    sami
    Ciszau kabli rur marynarze zawiśli bez ruchu
    cisza cwałuje straszliwy przybysz
    w zaduchu
    zalewają skroń ogniste grzywy
    25
    bratersko piersią przy piersi
    w sieci zerwanych drutów czy w promieniach
    oficerowie pieśń zaczynają pierwsi
    i łódź się w pieśń zamienia
    i orłami czerwonymi w oczach atmosfera
    30
    ach tak jest umierać
    ciężka ekstaza cichnie w iskier trzasku
    widać chaos kształtów na dnie rozpostartych
    Czasatlantyda[3] jest niżej
    czarnoczerwona jak karty
    35
    a jak port pełna blasków
    10 tysięcy lat chłonęła oceanu wino
    koncentryczne budowle szumiały w słonej wodzie
    teraz powieka zapada ostatni raz
    drgnął drut czas
    40
    na nowo od końca w maszynę się nawinął
    będzie nowych cyfr czekiem
    na głębokości stu metrów konając młodzi
    zrównaliśmy przeszłe i przyszłe wieki

    Przypisy

    [1]

    manometr — przyrząd do pomiaru ciśnienia gazów i cieczy. [przypis redakcyjny]

    [2]

    amper — jednostka natężenia prądu elektrycznego. [przypis redakcyjny]

    [3]

    Atlantyda — mityczna kraina, która miała być miejscem istnienia rozwiniętej cywilizacji zniszczonej przez serię trzęsień ziemi i zatopionej przez wody morskie. [przypis redakcyjny]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca