Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Napój cienisty, W chmur odbiciu (cykl), W odmętach wieczoru
Powrót → ← Przedwieczerz

Spis treści

    1. Natura: 1
    2. Niebo: 1
    3. Obłok: 1
    4. Słońce: 1
    5. Spotkanie: 1
    6. Światło: 1
    7. Wieczór: 1 2
    8. Woda: 1

    pisownia łączna/rozdzielna: Z poza > Spoza; zwolna > z wolna;

    pisownia s/z: Z poza > Spoza;

    interpunkcja: rysy i szczerby i sznury > rysy i szczerby, i sznury;

    błękitną — I purpurową i złotą > błękitną — I purpurową, i złotą;

    Bolesław LeśmianNapój cienistyW odmętach wieczoru

    1
    Natura, Woda, Niebo, WieczórŚwiatłoSpotkanieSłońce, zagrzęzłe w odmętach wieczoru,
    Spoza chat czubów i przyłbicy młyna
    Jeszcze się resztą świateł przypomina
    Upatrzonemu wśród sadów jezioru…
    5
    Jezioro barwnym powleka się mrokiem,
    Co, rozwidniając, nie widzieć pozwala…
    ObłokZ wędrownym błyskiem spotyka się fala
    Pod umówionym w głębinie obłokiem.
    Obłok swój bezruch kojarzy z fal ruchem…
    10
    Fala swe rysy i szczerby, i sznury
    Przesuwa z wolna za wiatru podmuchem
    Przez jego piętra z ognia i purpury…
    Purpura łamie błękitów przegrody
    I w nieprzejrzyste rozżarza się złoto,
    15
    Poprzerywane plam czarnych ślepotą,
    Jakby tam nagła nieobecność wody
    Ujęła barwom podłoża dla czaru…
    Drzewa wraz z brzegiem i garścią gołębi
    Odbite chwiejnie, spragnione bezmiaru
    20
    Do zaniedbanej powracają głębi,
    Z której powstały, — i nadal w niej kwitną.
    Zieleń ich możesz nazywać błękitną —
    I purpurową, i złotą… W wód cieniu
    Jest nią i nie jest, posłuszna imieniu,
    25
    Które jej nadasz, muśnięty fal wzrokiem.
    Woda pod światło drzew liście kołysze,
    Wsłuchane w szmer swój nad wodą i w ciszę
    Pod umówionym w głębinie obłokiem.
    Po jego piętrach, od podstaw do szczytów
    30
    Wspak odwróconych w kształt sprzecznej ruiny.
    Słońce, WieczórDuch, wzwyż stąpając, wciąż schodzi w głębiny,
    Z państwa purpury w świat zgasłych błękitów.
    I, schodząc, barwy odmienia bez końca:
    To — purpurowy, to — czarny, to — złoty,
    35
    Posłuszny zejściu swojemu w ciemnoty
    Wód, zapatrzonych w przeróżną śmierć słońca.
    Śmierć, co zagrzęzła w odmętach wieczoru,
    Spoza chat czubów i przyłbicy młyna
    Jeszcze się resztą świateł przypomina
    40
    Tobie — i twemu wśród sadów jezioru…
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca