Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Artur Oppman, O Jasiu Dręczycielu, o Józiu Gapicielu, o Cesi Cmokosi i o spalonej Zosi, O Cesi, co ssała paluszek i o krawcu z nożycami
Historya Stefanka, co niechciał jeść obiadu → ← Historya o nieznośnym Jasiu

Spis treści

      Artur OppmanO Cesi, co ssała paluszek i o krawcu z nożycami

      1
      Była jedna Cesia mała,
      Co paluszek ciągle ssała,
      I choć miała piąty rok,
      Jak niemowlę, wciąż: cmok! cmok!
      5
      Mówi mama: „Brzydka wada!
      Ssać paluszka nie wypada!
      Moja Cesiu, nie martw mnie,
      Bo zobaczysz, będzie źle!
      Przyjdzie krawiec zły okrutnie,
      10
      I paluszki Cesi utnie…
      Ach! już nikt by ich nie zszył,
      Toż dopiero płacz by był!”
      Ale Cesia myśli sobie:
      „Ej, toć złego nic nie robię!
      15
      Mama tylko straszy mnie,
      Skądby krawiec wziął tu się?
      Gdzieżto zresztą krawców znają,
      Co paluszki obcinają?
      O tem, choć mam piąty rok,
      20
      Nie słyszałam — i znów: „cmok!”
      Raz, na miasto idąc mama,
      Rzekła: „Cesiu! będziesz sama,
      Grzeczną bądź! przyniosę gruszek,
      A pamiętaj!… wiesz?… paluszek!”
      25
      Ledwo się zamknęły drzwi,
      Cesia mówi: „Ej co mi!
      Possię trochę… tak. .. troszeczkę,”
      Raz jedyny, przez chwileczkę…
      I paluszek w buzię chlup.
      30
      Wtem ktoś biegnie: tup, tup tup!
      Wpada krawiec, strasznie zły,
      „Palec — woła — utnę ci!”
      Zdjął okropny Cesię strach!
      Słyszy groźne: szach! szach! szach!
      35
      Tnie zły krawiec nożycami,
      A sukienkę krew już plami.
      Skaleczywszy, jak duch znikł.
      Biedna Cesia w płacz i w krzyk
      Wchodzi mama: „Co ci to?
      40
      Cesia beczy: „Och! och! o!”
      I zaledwie wyrzec może:
      „Był tu krawiec… Ach, mój Boże!
      Mamo, mamo!… rączka chora!
      Bez paluszków… Po doktora!”
      45
      A mamusia: „Widzisz sama
      Że radziła dobrze mama!
      Przestrzegałam! jak to źle,
      Gdy panienka palce ssie”!
      Jak naprawdę było tam,
      50
      Ja w sekrecie powiem wam:
      Ten zły krawiec, to przebrany
      Cesi Wujek był kochany.
      Wielkie on nożyce wziął,
      I niby to palce ciął;
      55
      Lecz choć „utnę” groźnie wrzasnął,
      Ledwie trochę Cesię drasnął.
      Ta w przestrachu zaś myślała
      Że bez palca już została.
      Tak to było! No i cóż?
      60
      Cesia palca nie ssie już;
      Nauczka ją poprawiła;
      I już panna z niej jest miła.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca