Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Władysław Syrokomla, Gawędy, Gawęda o bocianie
Żebrak-fundator → ← Zalotnicy

Spis treści

    I
  1. II
  2. III
  3. IV

    Władysław SyrokomlaGawędyGawęda o bocianie

    I

    1
    Wiatr chłodno westchnął i mgłami kręci,
    Zima już blisko, ej blisko!
    Bocian poważny stróż sianożęci,
    Rozpuszcza skrzydła, tumany męci,
    5
    I z wolna płynie na rżysko —
    Siadł, zaklekotał, zwiesił dziób duży
    I zamknął poważnie oko.
    Snadź syn litewski marzy głęboko
    O swéj zamorskiéj podróży.

    II

    10
    «Miłoż to lecieć w auzońską stronę[1],
    Miło cóś widzieć i wiédzieć,
    A rozważając trudy minione,
    Plądrować Nilu brzegi zielone,
    Na piramidzie posiedzieć. —
    15
    — Lecz ach! wiadomo jednemu Bogu,
    Czy ujdę śmierci lub klęski?
    — Czy wrócę jeszcze w kraj nadniemeński,
    Siędęż na kupie murogu[2]?»

    III

    «O błonie Litwy! cudneż to błonie!
    20
    Tu wszystko szczęściem rozmarzy,
    Słonko ciepluchne, sianożęć wionie,
    Dziatwa klekoce, a tam na stronie
    Słychać brząkanie kosarzy.
    Słodkoż tu było — Bóg wié co daléj,
    25
    Czy wracać będzie już po co?
    Może dąb z gniazdem zamieć obali,
    Lub kry wiosenne zgruchocą?!»

    IV

    «Lepiej by swemi czuwać oczyma,
    W miejscu, gdzie szczęścia tak wiele,
    30
    Lecz piersi czują, że idzie zima,
    Na żółtéj łące już żeru nié ma,
    Za chwilę śnieg ją zaściele!»
    I ptak — opiekun błoni ojczystéj
    Wyprężył dziób swój czerwony,
    35
    Podbiegł — rozwinął lot zamaszysty…
    Uleciał w auzońskie strony.

    Przypisy

    [1]

    auzońska strona — Auzonia to daw. poet. nazwa Włoch, Italii; tu: słoneczne kraje. [przypis edytorski]

    [2]

    murog — siano bardzo dobrego gatunku, pochodzące z łąk położonych pomiędzy gruntami uprawnymi. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca