Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Zbigniew Uniłowski, Pamiętnik morski
Posłuchaj w ElevenReader

Wybierz wersję dla siebie:

.pdf

Jeśli planujesz wydruk albo lekturę na urządzeniu mobilnym bez dodatkowych aplikacji.

.epub

Uniwersalny format e-booków, obsługiwany przez większość czytników sprzętowych i aplikacji na urządzenia mobilne.

.mobi

Natywny format dla czytnika Amazon Kindle.

Pamiętnik morski Zbigniewa Uniłowskiego wydany został nakładem J. Przeworskiego w Warszawie w roku 1937. Był to drugi już, po wydanej rok wcześniej książce Żyto w dżungli, plon rocznej wyprawy młodego pisarza do Ameryki Południowej. Umożliwiło mu ją stypendium polskiego ministerstwa spraw zagranicznych. O ile pierwszą książkę Uniłowski poświęcił wrażeniom z pobytu w Brazylii (1934–1935), o tyle zapis pięciotygodniowej trasy powrotnej przez Atlantyk do Europy stał się tematem Pamiętnika morskiego. Na towarowym okręcie fińskim „Orient” wyruszył 19 czerwca 1935 roku z Buenos Aires, aby dobić do Gdyni 27 lipca.

Niezwykła, egzotyczna podróż? Raczej wyzwanie, by psychicznie przetrwać. Na ograniczonej przestrzeni okrętu pasażer toczy codzienny bój z własnymi nastrojami i nerwicami. Zmienna pogoda, upał i burze oraz drobne, ale tutaj niezwykle ważne zdarzenia, jak kłótnie ze współpasażerem, tworzą swoisty klimat - egzystencjalnej groteski. Trochę w nim dostojewszczyzny, a trochę może inspiracji onirycznym opowiadaniem Gombrowicza Zdarzenia na brygu Banbury (1933). Rolę podróżnika, którego obowiązkiem powinno być podziwianie egzotycznych krajobrazów i rejestrowanie realiów mijanych miejsc, Uniłowski traktuje obcesowo - i całe szczęście, bo dzięki temu powstał utwór uczciwy i autentyczny. W stylu, który był marką Uniłowskiego, a w którym nie ma żadnej pozy, tylko szczere wyznanie: na tym południowym oceanie nudzę się i męczę, choć czasem zobaczę coś, co mnie zachwyci.

Pamiętnik morski został przez prasę literacką dobrze przyjęty, zapewne dlatego, że Żyto w dżungli oswoiło ją już ze stylem krnąbrnego podróżnika i nie wywołał już tak kąśliwych komentarzy i pouczeń jak poprzednia książka. Niektórzy utyskiwali, że młody autor „wyczerpał się w geście zanegowania”, ale ton większości recenzji był przychylny. Jerzy Andrzejewski określił utwór jako „interesujący dokument psychologiczny”, w którym współgrają dwie sprzeczne cechy: naturalizm i poetyckość. Zdaniem Bolesława Farona, znawcy twórczości Uniłowskiego, autor Pamiętnika… „obserwatorem jest bezlitosnym - nie pastelowe barwy obowiązują w tym obrazie, lecz ostry, zbliżony nieraz do karykatury i groteski, rysunek”.

O autorze

Zbigniew Uniłowski
Fot. autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Zbigniew Uniłowski

Ur.
1 maja 1909 w Warszawie
Zm.
12 listopada 1937 w Warszawie
Najważniejsze dzieła:
Wspólny pokój (1932), Dzień rekruta (1934), Żyto w dżungli (1936), Pamiętnik morski (1937), Dwadzieścia lat życia(1937).

Wybitny prozaik. Wychowany wśród biedoty na warszawskim Powiślu, zmuszony był od dzieciństwa zarabiać na swoje utrzymanie. W młodym wieku zapadł na gruźlicę, którą leczył w Zakopanem dzięki wsparciu materialnemu Karola Szymanowskigo. Jego debiutancka powieść Wspólny pokój, oparta na naturalistycznie i nieco groteskowo opisanych realiach życia młodych warszawskich literatów z grupy ,,Kwadryga", wywołała skandal, ale też przyniosła mu znaczny rozgłos. Współpracował z ,,Wiadomościami Literackimi", na ich łamach publikując kolejny utwór: opowiadanie Dzień rekruta, z powodu którego oskarżano go o obrazę wojska polskiego. Powieści autobiograficznej Dwadzieścia lat życia, nie ukończył w całości, ukazał się jedynie pierwszy tom. Zmarł w wieku zaledwie 28 lat.

Uniłowski był za życia ostro atakowany, jego książki - konfiskowane przez cenzurę, a on sam oskarżany na łamach prasy o tendencje rozkładowe i antypaństwowe, cynizm, anarchizm i pornografię. Ukuto wręcz termin: ,,uniłowszczyzna". Ale jednocześnie, mimo młodego wieku, zyskał wysoką pozycję w środowisku literackim; wielu krytyków i pisarzy doceniało jego wybitny talent i widziało w nim wielką nadzieję polskiej młodej prozy.

Jarosław Iwaszkiewicz pisał o młodym prozaiku: ,,Trzeba przyznać, że rzeczywiście Uniłowski z prawdziwie wściekłą pasją zajmuje się opisywaniem najprzykrzejszych stron życia, codziennej walki z koszmarem ubóstwa materialnego i duchowego, nędzy i choroby". W swej twórczości ,,wgryza się, wkopuje w życie, zagarnia je silną ręką", cechuje go ,,zachłanność życia, wieczny głód zjawisk".

Z kolei Witold Gombrowicz tak pisał o twórczości autora Wspólnego pokoju: ,,Jedynym dostępnym Uniłowskiemu tematem jest sam Uniłowski i można by powiedzieć, że Uniłowski tylko na gruncie autentycznych przeżyć Uniłowskiego czuje się u siebie w domu". ,,Literatura jego jest jednocześnie bardzo prymitywna i bardzo (zwłaszcza dla krytyki) trudna, bardzo pospolita i zarazem krańcowo nowoczesna, aktualna". ,,Każdy, kto zetknął się z nim osobiście, odnosił wrażenie, że to człowiek zrobiony z doskonałego materiału, wolny od wszelkich tandety, że jest w nim głęboka odrębność i jakaś wyższa, nieomal dziecięca naiwność, upoważniająca do wielkich nadziei, na wskroś szlachetna".