Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz

Antologia Poetki Zagłady

W gettach, obozach, kryjówkach, po aryjskiej stronie - kobiety i dziewczynki pisały poetyckie świadectwa losu ludności żydowskiej pod nazistowską okupacją. Są to wierszowane świadectwa osobistego doświadczenia, codziennych czynności i uczuć, które budziła w nich otaczająca rzeczywistość, gdy wokół zaciskał się krąg śmierci. Przez te obrazy przebija też troska wobec losów innych towarzyszek i towarzyszy, podążających w pochodzie ku Zagładzie.

W kolekcji znajdują się m.in. następujące wiersze: Henryka Łazowertówna Ballada o paczce i Mały szmugler, Hela Blumengraber Do profesorów i Mojej matce!, Pola Braun Przeprowadzka, List do Warszawy, Żyd, Wytwórnia blondynek, Powszedni dzień, Curik a hejm i Matka oraz wierszyk-śpiewanka, którego autorka podała tylko swoje imię i wiek (Elżunia, 9 lat).

Czyta się te teksty z ciężkim sercem – jak wszystkie świadectwa Zagłady. Przed lekturą warto zapoznać się z biogramami autorek. Ocalałym z pożogi wojennej czterowierszem dziewięcioletnia Elżunia sama siebie kołysała do snu wiecznego na melodię ,,Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga…”. Prawdopodobnie zginęła w obozie KL Lublin na Majdanku.
Henryka Łazowertówna, przed wojną autorka melodyjnej poezji nieco w stylu Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, zginęła w Treblince wspólnie z matką, której nie opuściła na tej drodze, mimo że mogła się wydostać.
Kiedy Hela Blumengraber pisała dedykację swego wiersza Juliuszowi Feldhornowi, jej profesor z gimnazjum już nie żył; ona sama zginęła wkrótce potem, najpewniej w obozie w Skarżysku Kamiennej, gdzie pracowała przy silnie toksycznych środkach do produkcji min.
Nadzieje Poli Braun, przedwojennej i gettowej tekściarki oraz piosenkarki, że ,,może jednak nie zdążą" zostały brutalnie przekreślone. Zginęła w największej masowej egzekucji w Majdanku w listopadzie 1943. Ona jako jedyna z tej grupki autorek dożyła powstania w getcie, a po nim, już z obozu pisała poruszający list do Warszawy – w której po powstaniu 1943 pozostała wypalona ogromna rana ruin. Wierzyła, że stolica zostanie odbudowana i marzyła tylko, żeby:
Powrócić kiedyś na Plac Teatralny
W pierwszy słoneczny wolny dzień!

Ich dzielność, praca, trzeźwa ocena sytuacji, ich buńczuczność, ich marzycielstwo – nie ocaliły ich życia. Ale poezja przetrwała, by dać świadectwo. Czytając te wiersze i nucąc piosenki, nie warto wzbraniać się przed łzami, lepiej otworzyć serce dla tych, dla których w ich czasach ludzie i los nie mieli litości. A gdy w słoneczny dzień będziecie iść przez warszawski Plac Teatralny – przesłać myśl dziewczynie, która tak żarliwie o tym marzyła.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Sortuj: