Giacomo Casanova
Od kobiety do kobiety
Na mój widok szybko zakryła twarz welonem, długim aż do ziemi. U okna siedziała niewolnica...
Na mój widok szybko zakryła twarz welonem, długim aż do ziemi. U okna siedziała niewolnica...
— A może pan myśli, że jestem nierządnicą?… Tak? Nie, czarujący panie Nikodemie, upewniam go, że...
Było w ich wzroku coś, co zbyt jaskrawo przypominało mu ową piekielną noc. Oczyma szukały...
Przez cienki fular sukienki czuł ciepło jej ciała, po wierzchu dłoni wolniutko przesuwały się smugi...
— Czy ty wiesz, że jesteś ładna, psiakrew?!
Wyprostowała się i wyszczerzyła szerokie, białe zęby. Perkal...
Jednym susem wskoczyłem do bryczki i ująłem małe, rękawiczką obciągnięte dłonie w swoje szorstkie ręce...
Im więcej też ją kochałem, tym większą mnie napełniała nieśmiałością i obawą, ona zaś spostrzegła...
Były to te same figury o bujnych, lubieżnych kształtach, o magnetycznym spojrzeniu i rozpustnym uśmiechu...