Helena Nyblom
Zwierzęta i ludzie w baśniach i legendach dawnej Północy
Lisa popatrzyła na młodego mężczyznę, a on na nią. Stali tak dobrą chwilę, po czym...
Lisa popatrzyła na młodego mężczyznę, a on na nią. Stali tak dobrą chwilę, po czym...
Gdy hrabina przebudziła się ze snu, nic nie zauważyła. Myślała, że księżniczka śpi. Ale niedługo...
– Kto to widział! — wrzasnęła. — Beczeć po dwóch marnych gołębiach! Nigdy nie będzie z ciebie odważnej...
Bianka szła dalej przed siebie, aż doszła do akacjowego zagajnika, z którego dawno temu porwały...
W przedsieniu uczynił się rumor i przedzierając się przez ciżbę wpadł do alkierza mistrz Melchior...
Jedyną moją pociechą, kiedy szedłem się kłaść, była nadzieja, że mama przyjdzie mnie uściskać, skoro...
Ale jedyną osobą, dla której przybycie Swanna stanowiło bolesne przejście, byłem ja. Bo w owe...
Usiedliśmy wszyscy dokoła żelaznego stołu. Byłbym chciał nie myśleć o godzinach tortury, jakie spędzę sam...
Nie spuszczałem oczu z matki; wiedziałem, że, kiedy siądą do stołu, nie będzie mi wolno...
Drżałem tylko, że Franciszka, kucharka ciotki, mająca za zadanie zajmować się mną, kiedy byłem w...
Motywem tym zaznaczamy fragmenty mówiące o przeświadczeniach na temat powinności związanych z rolą matki. Często są to stereotypy, mówiące o rozmaitych instynktach koniecznie ujawniających się u matki w odniesieniu do jej dziecka — instynktach związanych przede wszystkim z opiekuńczością, czuwaniem nad rozwojem, bytem i losem dziecka. Szczególnym przykładem może być tu pani Rollison z Mickiewiczowskich Dziadów, która, pozbawiona wzroku, kieruje się przeczuciem oraz potrafi innymi zmysłami odnaleźć swojego syna (np. odróżnia jego krzyk spośród innych głosów cierpiących więźniów).