August von Platen
Oda XXVII
Zawsze z dzisiaj na jutro płocha odracza nadzieja
Widmo utęsknień. Pod obce nieba wędruje
Człek...
Czyż nie zdarza się, że ktoś z nas, mając pustkę w sobie, utknie i trwa...
Atoli — cóż było wspólnego pomiędzy mną a nadzieją? Było to, jak rzekłem, przeczucie bezkształtne. Każdy...
Lecz czyż istniała łączność między mną a nadzieją? Jak powiedziałem, była to myśl niepełna; ludzie...
Wróciłem do domu. Przeżyłem 1 stycznia ludzi starych, którzy różnią się w tym dniu od...
Znowu kaszel gwałtowniejszy, niż pierwej. Na twarz opowiadającego wystąpiły ceglaste plamy, z oczu tryskały błyskawice...